Zima

… parę zimowych zdjęć, można by rzec spacerowych …

… proszę o wyrozumiałość, widoczki nie są moją specjalnością … :D

… po drodze wytropiłem ślady opon rowerowych – jak się okazało mojego ziomka … a nawet nie zająknął się że idzie … grrrr ;D






… to ostatnie – total artyzm, miała być alegoria przemijania … yyyy, ale mogło nie wyjść :)
Słit focie ;)

… więc … po ‘głębokich’ rozmowach na temat bytu … na ‘fejsie’, a stricte jego braku, dodatkowo natchniony słowem ‘słit focie’, które to usłyszałem wczoraj :) … oraz po obszernym wykładzie mojej młodej przesympatycznej modelki Agnieszki (już wiem co jest trendy, top, tak mniej więcej, takie tam itd) … stworzyłem z jej pomocą :D moją sesyjną ‘słit focię’… choć w sumie parę takich już mam :D tylko nie wiedziałem, że tak je teraz zwą :) … może to jeszcze nie jest sam ‘byt’ … ale zawsze coś :D jak wspomniałem po lewej Agnieszka (przy niej czuję się jak stary wujek) i po prawej sem że ja ;D (ten w czapce) …

… tutaj prawda nasze burzliwe negocjacje …
… o co idzie nie pamiętam, w sumie pewnie standard, młodzież zawsze uważa, że wie lepiej, co nie ;) … więc dla zasady stawia się :) …

… i taki słiciak jeszcze …

… to oczywiście nie wszystko ;) … słitowo było cały dzień … ;)



Najnowsze komentarze